czwartek, 31 lipca 2014

Archeologiczne odkrycia w Sądowlu - dzięki projektowi popularyzatorskiemu

W Sądowlu (woj. dolnośląskie) archeolodzy z pomocą metod nieinwazyjnych potwierdzili, że umocnienia wczesnośredniowiecznego grodziska zostały w przeszłości spalone. Poza tym aparatura zarejestrowała wewnątrz założenia obszerną prostokątną konstrukcję, jak przypuszczają archeolodzy, najprawdopodobniej relikty siedziby rycerskiej.



Zdjęcie lotnicze grodziska w Sądowlu.
Foto: G. Kiarszys

Odkrycia dokonano w ramach projektu mającego na celu popularyzację miejscowego dziedzictwa archeologicznego na terenie powiatu górowskiego w woj. dolnośląskim. Celem pomysłodawcy przedsięwzięcia – dr. Grzegorza Kiarszysa z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego - jest zapoznanie lokalnej społeczności ze średniowiecznymi osadami obronnymi, nadal doskonale widocznymi w krajobrazie pól uprawnych.
"Z rozmów, które przeprowadziłem z okolicznymi mieszkańcami wynikało, że mało kto wie, czym są relikty wałów, które widzą w czasie spacerów czy pracy na polu. Jednak nadal budzą zainteresowanie. Wyszedłem z założenia, że wbrew pozorom powszechność wiedzy o obecności stanowisk archeologicznych sprzyja ich ochronie i aktywizuje lokalne społeczności do dbania o wspólne dziedzictwo” – opowiada PAP dr Grzegorz Kiarszys.
Archeolog uznał, że stanowiska archeologiczne nie powinny być jedynie celem badań i dyskusji naukowców. Dobrze, gdyby żyły w świadomości okolicznych mieszkańców. "Zwykli ludzie także interesują się tymi miejscami i są one przez nich postrzegane jako coś niezwykłego i ciekawego" – wyjaśnia dr Kiarszys.
Jak dodaje naukowiec, zwłaszcza w przypadku ziem Zachodniej Polski i tzw. ziem odzyskanych widoczna jest nikła świadomość społeczności na temat dziedzictwa archeologicznego, co wynika w faktu że zamieszkują ten teren od zaledwie kilkudziesięciu lat. Do tego schematu wpisuje się właśnie powiat górowski.

Grodzisko w Sądowlu
źródło: http://www.pma.pl/

Kiarszys ubolewa, że w większości przypadków grodziska powiatu górowskiego nie widnieją na mapach turystycznych, a służby konserwatorskie mają bardzo powierzchowne i często nieaktualne informacje na ich temat. Dlatego po wykonaniu badań w obrębie grodzisk, wszystkie informacje na ich temat zostaną opublikowane w popularnonaukowej książce. Szczegółowe dane naukowiec udostępni służbom konserwatorskim w celu lepszego zarządzania terenem, na którym są położone.
"Uważam, że tematyka osad obronnych może być niezwykle atrakcyjna i interesująca wizualnie dla każdego odbiorcy. Dlatego w publikacji popularnonaukowej opublikowane będą liczne rekonstrukcje grodzisk wykonane przez znanego artystę Darka Bufnala, współpracującego przy podobnych przedsięwzięciach w zachodniej Europie" – dodaje Kiarszys.
W tym roku archeolog wykonuje szereg nieinwazyjnych badań w obrębie kilku wybranych grodzisk. Wykorzystywana jest metoda geofizyczna. Wyniki takich analiz nakładane są na cyfrową mapę terenu wykonaną w oparciu o lotniczy skaning laserowy (ALS) i standardowy rekonesans lotniczy z wykorzystaniem aparatu fotograficznego. Badacz wykona również kwerendę w archiwalnych źródłach kartograficznych i fotolotniczych.
Za dotychczasowy największy sukces naukowy projektu archeolog uznał badania na obszarze grodziska w Sądowlu. Na mapie wygenerowanej po wykonaniu prospekcji z zastosowaniem magnetometru cezowego wyraźnie widoczne są anomalie dipolowe, których źródłem jest efekt termomagnetyczny występujący w miejscach silnego przepalenia wczesnośredniowiecznego wału. Prostokątna konstrukcja, czyli przypuszczalnie dawna siedziba rycerska, również widoczna jest w obrazie zarejestrowanym przez archeologów. Badania te wykonał prof. Krzysztof Misiewicz i Wiesław Małkowski z Instytutu Archeologii UW.
Leżące obecnie na uboczy grodzisko w Sądowlu zostało wspomniane już w „Kronice polskiej” Galla Anonima w XII wieku i w kronice Jana Długosza z XV wieku. Zdaniem dr. Kiarszysa miejsce to było areną interesujących wydarzeń historycznych, które obecnie są niemal zapomniane. Przykładowo, w 1217 roku odbył się tam zjazd Władysława Laskonogiego, Henryka I Brodatego oraz trzech biskupów: poznańskiego, wrocławskiego i lubuskiego. Natomiast prawdopodobnie w 1281 roku książę Henryk IV (Probus) wrocławski podczas zjazdu w Sądowlu uwięził podstępem Henryka V legnickiego, Przemysła II wielkopolskiego i Henryka III głogowskiego, by szantażem zmusić ich do ustępstw politycznych. W 1319 roku gród najechał Bolesława III brzeski podczas wojny, którą prowadził z Konradem I oleśnickim. Prawdopodobnie z tego okresu pochodzą ślady spalenizny zarejestrowane obecnie przez archeologów.
„Mimo tak drastycznych wydarzeń, Sądowel był raczej spokojnym miejscem i pełnił przede wszystkim funkcje administracyjne i sądownicze” – podsumowuje dr Kiarszys.
Przedsięwzięcie otrzymało dofinansowanie ze środków MKiDN przyznanych przez Narodowy Instytut Dziedzictwa w ramach programu „Dziedzictwo kulturowe”.

Autor: szz/ agt/