niedziela, 27 lipca 2014

Rekonstruują krucjatę, wygrywają poganie. "Bo inaczej trzeba by spalić gród"

Miało być gospodarstwo agroturystyczne, zbudowali wczesnośredniowieczny gród. Organizują w nim rekonstrukcje potyczki z czasów wypraw krzyżowych. Zawsze wygrywają poganie, bo inaczej - jak tłumaczy właścicielka grodu - należałoby go spalić.




Zrekonstruowany gród w Wólce Bieleckiej
źródło: http://horodyszcze.lbn.pl/


W Wólce Bieleckiej pod Łęczną stoi rekonstrukcja słowiańskiego grodu wczesnośredniowiecznego z X w.


“Na wzgórzu w dolinie Wieprza, w południowo—wschodniej części wsi. Badania prowadzone byłyna podgrodziu, gdzie założono trzy wykopysondażowe oraz w obrębie “Zamczyska/grodu/dwa wykopy: w obrębie fosy i na majdanie u stópwału. Na terenie podgrodzia zaobserwowano nikłeślady z okresu wczesnego średniowiecza /XI—XIII w./, okresu kultury łużyckiej i neolitu /m.in. Kultura pucharów lejkowatych/. 

W obrębie fosy, o głębokości pierwotnej 2,7m, obecnie — 2 m stwierdzono ślady spalonych elementów obronnych wału. W wykopie u stóp wałuwystępowały ślady spalenizny. W obu tych wykopach brak materiałów pozwalających nauściślenie chronologii.

Wzmiankowany przez N.Kickę /Wiadomości Archeologiczne, t.IV,1882 s141/ kurhan został rozorany. Napowierzchni występują materiały wczesnośredniowieczne sprzed IX wieku i z XI—XIII w., są też z epok wcześniejszych kultura łużycka ”

Informator Archeologiczny 1975 rok

Dorota Wolińska, właścicielka, interesuje się okresem przedchrześcijańskim, tą pasją zaraził ją ojciec.


- Kiedyś zrobiliśmy sobie wyjazd rodzinny na wyspę Wolin, tam tego typu formy przedstawiania historii są bardzo zaawansowane. Na Lubelszczyźnie wręcz przeciwnie. Mieliśmy w planach założyć gospodarstwo agroturystyczne, ale ostatecznie uznaliśmy, że lepszy będzie słowiański gród - mówi Wolińska.


Czaszki i ciałopalenie


Budowa rozpoczęła się w 2004 r. Rok później gród odwiedzały już pierwsze wycieczki. Od tej pory przejeżdżają systematycznie. - Na turystów czeka u nas superzabawa i jednocześnie nauka - twierdzi Wolińska.


Pierwowzorem układu wałów było grodzisko z Klarowa koło Milejowa, które istniało tam do X w.


To w Wólce Bieleckiej jest jednak nieco pomniejszone. Znajdziemy tam również zrekonstruowany kurhan, w którym został pochowany dostojnik, "magiczną" wierzbę (rozłupaną przez piorun na cztery części ), święte kręgi kamienne ze słupów drewnianych z zawieszonymi czaszkami zwierząt, szałas zielarki i miejsce, w którym odbywa się ciałopalenie. Jest też półwysep czarownicy, na którym siedzi czasem czarownica i opowiada np. o demonach.


Ale oprócz samego oglądania obiektów Słowiański Gród ma w swojej ofercie takie zajęcia jak wybijanie monet, nauka pisania gęsim piórem, szyfrowania i utajniania poczty czy wykonywania ozdób.


Są nawet krucjaty


Gród współpracuje z grupami rekonstrukcji historycznych, które biorą udział scenach batalistycznych na terenie zrekonstruowanego grodziska. Kilkukrotnie odbyła się prezentacja pt. "Krucjata". To potyczka między rycerzami chrześcijańskimi a poganami. Zgodnie ze scenariuszem rycerze podchodzą pod gród i chcą, by jego mieszkańcy się nawrócili. Odbywają się negocjacje, ale poganie odmawiają, zaczyna się walka.


Rekonstrukcja potyczki między Słowianami a Krzyżowcami


- Nasze "krucjaty" zawsze musiały się kończyć zwycięstwem pogan - zauważa Dorota Wolińska. - Inaczej należałoby spalić gród lub też stojące w nim posągi bogów, np. Świątowita i Peruna.


Wizyta w Słowiańskim Grodzie kosztuje od 11 do 15 zł w zależności od rodzaju oferty, z której chce się skorzystać. Organizatorzy proszą o kontakt przed przyjazdem.




Wszelkie informacje dostępne są na stronie: http://horodyszcze.lbn.pl/


Autor: md