wtorek, 22 kwietnia 2014

Ryczyn. Wymarłe grodzisko

Powstała długo przed lokacją Brzegu i Oławy osada na prawym brzegu Odry wciąż kryje tajemnice i budzi ciekawość nie tylko wśród archeologów, ale i zwykłych mieszkańców interesujących się dawnymi dziejami.

Pochówek odkryty przez archeologów - pochodzi prawdopodobnie z XV wieku
(Materiały Nadleśnictwa Oława/reprodukcja Paweł Pawlita)

Ryczyn ma korzenie słowiańskie, a powstał według najnowszych badań wykopaliskowych z lat 2007-2008, około roku 983-984. Nazwa grodu oznacza tyle co: w pobliżu, w sąsiedztwie rzeki. Zresztą taką nadwodną lokację miejscowości praktykowano powszechnie.

W wyniku najnowszych prac archeologicznych ustalono, że Duży Ryczyn jest pozostałością olbrzymiej sieci obronnej, która funkcjonowała jako twierdza w okresie umacniania się państwa polskiego. W X stuleciu grodzisko wchodziło w skład obszaru plemienia Ślężan, m. in. wraz z Wrocławiem, Niemczą i Kłodzkiem.

Było ono grodem granicznym, strażniczym jednocześnie, usytuowanym w pobliżu szlaków wodnych i lądowych.

Do końca XII wieku Ryczyn był kasztelanią – podlegały mu liczne wsie i grody. Jego mieszkańcy zajmowali się rozmaitymi rzemiosłami, rolnictwem, hodowlą, drwalstwem, myślistwem, wytapiali żelazo, wytwarzali broń, narzędzia, obrabiali kamień, tkali odzież.

W skład zespołu osadniczego wchodziły 2 grodziska: duże o kształcie pierścieniowatym i małe – stożkowate. Tuż przy nich istniała wieś i cmentarzysko.

Pierścień

Duży Ryczyn zajmował powierzchnię około 2,25 ha, z czego aż 1,5 ha stanowiły same wały. Ich wysokość, mierzących w obwodzie 360 metrów, sięga w najwyższym punkcie 5 metrów, w najniższym 2.

Gród został postawiony na grubej warstwie pni dębowych, a otoczono go umocnieniami złożonymi z piaszczystej ziemi, drewna i gliny.

W północno-wschodniej części grodu odkryto fragmenty spalonego drzewa układające się w kształt kurhanu. Wśród nich znajdowały się cząstki naczyń, kości, glinianych i żelaznych przedmiotów.

Przy samym kopcu odkryto liczne ofiary ze zwierząt – między innymi czaszki koni, psa, jelenia, szkielety bydła, owcy, świni, skorupy małży i ślimaków. Obszar ten był także związany z obrządkiem pogrzebowym – palono tam aż do XI/XII wieku zwłoki przedstawicieli elity grodowej.

Ryczyn w X i XI wieku. W części północno-wschodniej widoczne kurhany związane z obrzędem pogrzebowym pierwszych osadników
(Materiały Nadleśnictwa Oława/reprodukcja Paweł Pawlita)

Część północno-zachodnia pełniła najprawdopodobniej funkcję mieszkalną – najprawdopodobniej, gdyż nie odnaleziono tam pozostałości po obiektach mieszkalnych, jedynie wiele przedmiotów codziennego użytku – wśród nich naczynia z gliny, broń (strzały, groty), ozdoby (pierścionki), noże, krzesiwa, osełki, grzebienie z kości, kostki do gry.

Stożek

Około 100 metrów od dużego grodziska znajduje się, otoczony głęboką fosą Mały Ryczyn. To niewielkie wzniesienie o powierzchni zaledwie 2,25 arów pełniło rolę czatowni. Na jego obszarze znajdował się ledwie jeden drewniany budynek, z którego obserwowano i kontrolowano Odrę i jej brzegi.

W wyniku prac archeologicznych przeprowadzonych przez Janusza Kramarka z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu (1962) i Magdalenę Przysiężną-Pizarską z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN (2005-2008) odnaleziono ceramikę naczyniową, wyroby z żelaza oraz kości zwierzęce.

Cmentarzysko

Nieopodal stożkowatego grodu istniał cmentarz, który służył zarówno mieszkańcom grodu, jak i okolicznych wsi. Pierwsze wykopaliska na jego terenie prowadził już w 1390 r. książę brzeski Ludwik, który poszukiwał grobów biskupów wrocławskich. Niestety nie wiadomo z jakim skutkiem.

W 1891 roku przy budowie leśnej drogi Niemcy natknęli się przypadkowo w tym miejscu na fragmenty murów kościoła. Przeprowadzone później wykopaliska doprowadziły do odkrycia płyt nagrobnych. Nie udało się jednak dokładnie określić czasu pochówków.

Dopiero ostatnie badania (2005-2008) wykazały czas funkcjonowania cmentarza – ludzi grzebano tam od pierwszej połowy XI wieku do końca XV stulecia.

Badania doprowadziły też do ciekawego odkrycia: odnaleziono kilkadziesiąt szkieletów ludzkich ułożonych warstwami, jeden na drugim. Część z nich nosiła ślady ciosów zadanych ostrymi narzędziami oraz ślady zwierzęcych zębów.

Ekipie Magdaleny Przysiężnej-Pizarskiej udało się również dotrzeć do wykopu Ludwika brzeskiego i stwierdzić, że zniszczył on dawny średniowieczny kościół. Archeologowie z Opola odkryli 4 jamy zawierające spaleniznę, zboże, kości zwierzęce, naczynia gliniane – pozostałości prawdopodobnie po świątyni pogańskiej, na której ulokowano pierwszą chrześcijańską świątynię.

Świątynia ta odegrała ważną rolę w chrystianizacji Śląska. Powstała w 1149 r. pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, jako jedna z pierwszych wybudowanych po katedrze wrocławskiej. Istniała jednak tylko przeszło 300 lat – ostatnie wzmianki o niej, jak i o Ryczynie pochodzą z lat 70-tych XV wieku.

Mimo fatalnej pogody do Ryczyna w sobotę 31. marca na XVIII primaaprilisowy rajd przybyło ponad 300 osób.

Wieś

Niedaleko grodziska funkcjonowała też wieś. Mimo, że Ryczyn stracił wraz z rozwojem Brzegu i Oławy w XIV na znaczeniu, wciąż istniała tutaj wspólnota wiejska z parafią.

Dopiero w 1474r., najprawdopodobniej wskutek najazdu Kazimierza Jagiellończyka na Śląsk, Ryczyn został zniszczony. Życie wiejskie, jak i kościelne przeniosły się do pobliskich Szydłowic.

Po raz ostatni Ryczyn pojawił się na mapie Martina Hellwiga z 1561r. Zaznaczony na papierze Ritschen nie świadczył jednak o tym, że w osadzie toczyło się życie.

Kompleks ryczyński długo czekał na ponowne odkrycie. Co dziwne i ciekawe zarazem, podczas wykopalisk światło dzienne ujrzało mnóstwo szczątek ludzkich, zwierzęcych, przedmioty codziennego użytku, ale praktycznie żadne ślady mieszkalnych chat. Czy uda się je jeszcze odkryć? Jak w ogóle wyglądała codzienność ryczynian? To chyba pytania dla ludzi z dużą wyobraźnią.

Tekst ukazał się w papierowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej, 30.03.2012