sobota, 19 kwietnia 2014

Dawna osada obronna w Gostchorzu




Widok na miejsce po osadzie Gostchorze
Foto: Jarosław Wnorowski


W okolicach Gostchorza w drugiej połowie VII w. wzniesiono osadę obronną, która zlokalizowana była na niedostępnym cyplu stromej krawędzi pradoliny rzeki Odry i zajmowała powierzchnię 40x100m. Grodzisko ogrodzone było fosą o szerokości około 15m. Badania archeologiczne potwierdziły, iż gród Gostchorza wyprzedzał w czasie założenie grodu krośnieńskiego o około 100 lat. Dwuczołowy gród, powiązany funkcjonalnie z warownią krośnieńską i związane z nim osadnictwo otwarte dało zapewne początek XIII – wiecznej wsi.

Obecnie na skarpie znajduje się miejsce zabaw dla dzieci oraz punkt widokowy, z którego rozpościera się wspaniały widok na Odrę i jej poldery. Warto zobaczyć także płyty nagrobne pozostałe po dawnych niemieckch mieszkańcach wsi.
Pisana historia grodu zaczyna się od zapisków w "Kronice Thietmara", towarzyszącego wojskiem cesarza Henryka II maszerującego w 1005 r. na wojnę z Bolesławem Chrobrym. Thietmat opisuje jak grody w Krośnie odparły napór nieprzyjaciela w 1012 i 1015 r. Na grody krośnieńskie składały się grodziska w Krośnie, Połupinie i Gostchorzu. Zanim stały się częścią systemu obronnego państwa Piastów należały prawdopodobnie do pogańskich Wieletów, którzy wraz z niemiecką armią próbowali odzyskać utracone ziemie. Bez skukcesu, bo grody nie zostały zdobyte. Gostchorze w 1954 r. przez rok było Kozią Górą, bo władzy nazwa wydawała się niemiecka. Potem przywrócono wsi historyczną nazwę. Legenda wywodzi nazwę od imienia księcia Gostchara, który rzekomo był dowodcą obrony podczas najazdu wojsk cesarza niemieckiego na państwo Piastów.


Odtwarzanie historii grodu rozpoczęło się od momentu, kiedy archeolodzy pod wodzą zielonogórskiego naukowca Edwarda Dąbrowskiego odkryli na skarpie nad Odrą grodzisko z X-XI w. Choć niewiele po nim zostało, mieszkańcy, z sołtyską Ewą Klepczyńską na czele, postanowili wykorzystać swój skarb. Postawili kamień z tablicą pamiątkową, a na skarpie powoli odtwarzana jest dawna warownia. Mieszkańcy sami szukają historycznych ciekawostek, układają scenariusze, szyją stroje. Mają nadzieję odtworzyć całe grodzisko.