poniedziałek, 27 stycznia 2014

TOP 7 słowiańskich zespołów

Boom na słowiańskie brzmienia trwa. Ostatni hit Donatana i Cleo „My Słowianie”, a wcześniej sukces albumu „Równonoc. Słowiańska dusza”, pokazują, że w Polakach wciąż drzemie zaciekawienie kulturą przodków i rodzimą wiarą.

Wiele osób twierdzi, że to co przedarło się do mainstreamu jest zbyt popowe i ogołocone z tradycji. Ciężko się z tą opinią nie zgodzić. Utwory takie jak „Nie lubimy robić” (Donatan, Borixon, Kajman) czy „My Słowianie”, nie pokazują zbyt wiele z pradawnej obrzędowości czy sposobu zachowania Słowian. Bardziej nawiązują do czasów obecnych, zapożyczając elementy ludowe i wykorzystując poczucie tożsamości słuchaczy z ludem indoeuropejskim, zamieszkującym tereny Polski. No nie oszukujmy się, miło popatrzeć na urodziwe panie z teledysków, ale to nie esencja. To nie jest to.

Istnieją jednak zespoły, które w większej mierze łączą swoją muzykę z wiarą oraz kulturą przodków. Jeżeli ktoś czuje niedosyt „słowiańskości” po wysłuchaniu rapu Donatana, będzie na pewno zadowolony mogąc posłuchać tych paru wykonawców. Albo i więcej. Jest mnóstwo innych, równie dobrych grup, które tworzą świetną muzykę.  
Oto subiektywne TOP 7 zespołów nawiązujących do tradycji Słowian (kolejność nie gra zbyt dużej roli):


1. Percival Schuttenbach – Brzmienia znane z albumu „Równonoc”, to w gigantycznej mierze dzieło właśnie tego zespołu (niestety, rozstał się on z raperem w dość przykrych okolicznościach, nieopłacone gaże i tak dalej). To oni nadali muzyce rapowej ludowego klimatu. Jednak jeszcze przed podjęciem współpracy z Donatanem, Percival Schuttenbach miało już za sobą parę płyt, a najgłośniejszą z nich była „Reakcja Pogańska”. Przybliżali też losy słowiańskiej mitologii w projekcie „Słowiański Mit o Stworzeniu Świata”, opowiadającym o stworzeniu świata oraz historii bóstw Peruna i Welesa (polecam!). W 2013 roku wydali album „Svantevit”.




2. Nów – Pogański zespół black metalowy z Torunia. Ostatnią (i jedyną pełnowymiarową) płytę nagrali w 2004 roku („Nowia”). Ich utwory są przesycone słowiańską dumą z dawnej wiary i niechęcią do chrześcijaństwa. Niektóre utwory melancholijne („Wzgórze Zapomnienia”), inne niemal bojowe („Wstań Synu!”), ale wszystkie, co nie jest wcale tak częste w black metalu, ze zrozumiałym growlem (!) i niosące pewne przesłanie. Mogą się wydawać nieco patetyczne, ale mają moc.


3. Radogost – folk-metalowy zespół ze Śląska Cieszyńskiego. Ich utwory są najczęściej żywiołowe i w majestatyczny sposób przedstawiają ludową wizję świata. Wykonawcy jednak nie rezygnują z humorystycznych, alkoholowych elementów, które zawarli w piosenkach „Dar Czarnego Licha” czy „Piwny Berserk”. Najnowszy album z 2012 roku „Dark Side of the Forest” wzbudził spore kontrowersje wśród fanów, bo był nagrany niemal w całości w języku angielskim.


4. Żywiołak – Zespół, który ładnie łączy elementy psychodeliczne i tajemnicę mrocznych, słowiańskich lasów z absurdalnym, barwnym humorem. Część utworów budzi na karku dreszcz (szczególnie za sprawą wokalistek), inne rozśmieszają, szydząc z trendów globalizacji i obaw Polaków („Wiochmen Pogo” na przykład). Żywiołak nie pozostaje przy jednym gatunku, dotyka folku, metalu, disco i reggae, bawiąc się różnymi stylami i tworząc z nich coś wyjątkowego.


5. Wojnar – wykonawca, który wydał cztery oficjalne płyty: „The Book of Veles” (czerpiący ze świętej, słowiańskiej Księgi Welesa), „Z Najgłębszych Borów Pieśni Wam Niosę”, „Kiedy Duch Wojny Nade Mną Powstanie” i „Jam Synem Orlim Jest Na Wieki”. Twórczość, w dużej mierze instrumentalna, przesycona jest elementami pogańskimi, a każdy utwór opowiada jakąś historię z czasów, gdy na polskiej ziemi stały posągi prastarych bóstw. Chociaż ten wykonawca miał mocno nacjonalistyczne początki, to muszę szczerze powiedzieć, że Wojnar najbardziej do mnie przemawia, jeżeli chodzi o muzykę związaną ze Słowianami. Może to kwestia oszczędności w słowach i postawienia na melodię?



6. Jar – zespół tworzy muzykę w oparciu o podania, legendy i obrzędowość Słowian oraz materiały etnograficzne. Wykorzystując instrumenty z epoki wczesnośredniowiecznej, przedstawiają życie i wiarę dawnych ludzi. Wydali cztery albumy: „Mała Nocka”, „Niesiem Plon”, „Jarowoj” i „Zimowe Staniesłońca”.  W porównaniu do innych zespołów z zestawienia, Jar najbardziej stawia na czysty folk i ludowość. Jeżeli chcecie poszukać typowych wiejskich, swojskich klimatów, to polecam serdecznie.




7. Arkona – jedyny zagraniczny zespół w zestawieniu, w dodatku ostatni, chociaż swoją ogólnoświatową sławą bije na głowy całą resztę. Rosyjska Arkona (nie mylić z polską, wykonującą black metal, ani czeską) gra muzykę folk metalową, a w grudniu skończyła swoją światową trasę (można ich było usłyszeć w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu). Wokalistka, Masha, potrafi porwać swoim głosem publiczność i wzburzyć krew w żyłach. Nazwa zespołu pochodzi od przylądka, na którym plemię Ranów oddawało cześć słowiańskiemu bóstwu Świętowitowi.



A na koniec, zamieszczam jeszcze listę innych, choć podobnych zespołów, które chętnie polecę. Jeżeli nie czujecie się „nasyceni słowiańskością” po wysłuchaniu utworów powyższych wykonawców, zawsze możecie poszukać dalej głosu swych przodków z takimi wykonawcami jak:
-Warraha
-Czeremszyna
-Stribog
-Kelthuz
-Kelthuzzar
-Slavland
-Leśne Licho
-Omnia
-Venedae
-Perunwit
-Greenwood
Tekst możecie też przeczytać na stronie studenckiej gazety „Tworzywo”: http://www.tworzywo-online.pl/?p=631