poniedziałek, 20 stycznia 2014

Sprawa ataku na Świętowita na Ślęży i Listu do papieża Franciszka – co słychać?

Na stronie http://bialczynski.wordpress.com/ można przeczytać aktualne informacje na temat sprawy Świętowita ze Ślęży i dalszych losów listu do władz kościelnych w tej sprawie:

Atak na Świętowita i przesłuchania  redakcji “Słowianić” !!!

Ksiądz Staszak z Sulistrowic wezwał Policję do przeprowadzenia śledztwa w sprawie podpalenia kościoła w Sulistrowiczkach i wskazał mnie osobiście, tj. Czesława Białczyńskiego, jako odpowiedzialnego za to podpalenie oraz obrażanie proboszcza Staszaka tekstami publikowanymi w Internecie. Wskazał też jako winnych całą redakcję kwartalnika  “Słowianić” i kilka innych osób, w tym publicystę internetowego znanego jako Opolczyk. W związku z tym faktem zostaliśmy wszyscy, my jako redakcja “Słowianić” (oraz inne osoby), przesłuchani przez policję w charakterze świadków.

O ile mogę zrozumieć, że pieszczotliwy zwrot użyty przeze mnie w tekście “kochany klecho” niekoniecznie przypadł do gustu księdzu, który jest przyzwyczajony do tego jak zwracają się do niego jego kadzący mu na co dzień parafianie, o tyle nie mogę zrozumieć w jaki sposób podżegał do podpalenia List Otwarty kwartalnika “Słowianić” ogłoszony w Telewizji Niezależnej i na stronie Blogu Białczyński, czyli Starosłowiańskiej Świątyni Światła Świata.

Zarówno Starosłowiańska Świątynia Światła Świata jak i Białczyński traktują  KSIĘDZA Staszaka JAK ZWYCZAJNEGO OBYWATELA III RP i w polemikach nie zamierzają go słownie cmokać po rękach, ani głaskać po głowie, kiedy cała Sobótka i okolica huczy na temat jego planów schrystianizowania za wszelką cenę Góry Ślęży, która ma się zamienić z miejsca wypoczynku Wrocławian i i pielgrzymek pogan-rodzimowierców oraz zwyczajnych miłośników przyrody i gór polskich z całej Polski, w Sanktuarium Maryjne. Skoro ktoś postępuje jak klecha, jest określany przeze mnie adekwatnym określeniem.  Księdzu nie podoba się też, iż napisałem w tym artykule, że nie pozwolimy mu bezkarnie panoszyć się po Ziemi Śląskiej i że wezwałem Rodzimowierców do protestu.

Rozumiem, że powinniśmy z pokorą znosić każde rozpanoszenie się katolickich księży  w polskich górach, parkach krajobrazowych i rezerwatach przyrody.  Dowiedziałem się też przy okazji wizyty w Sobótce, że następnym celem ma być Góra Radunia, która według planów Proboszcza z Sulistrowic cała ma zostać obwieszona katolickimi kapliczkami. Przypominamy, że Radunia jest także Górą Słowian, na równi ze Ślężą i Wieżycą.

List Otwarty do papieża Franciszka i Kurii Wrocławskiej

Jak do tej pory wciąż nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ani na nasz List Otwarty w sprawie Świętowita ze Ślęży skierowany do Papieża Franciszka ani na List Otwarty skierowany do Wrocławskiej Kurii. Posiadamy potwierdzenia, że przesyłki dotarły do “właściwych rąk” i informację, że sprawa jest znana w Watykanie nie tylko z naszej poleconej przesyłki, ale również z doniesienia Nuncjusza Papieskiego w Polsce. Poinformowano nas, iż sprawa jest “w toku”.

Nie wiem co oznacza sformułowanie “w toku”, ale cokolwiek to znaczy postanowiliśmy jeszcze poczekać na te odpowiedzi, biorąc pod uwagę, że mieliśmy czas świąteczny tak w Polsce jak i w Watykanie. Co prawda niebawem skończy się styczeń i każda, nawet największa, międzynarodowa korporacja biznesowa zdążyłaby nam już zapewne odpowiedzieć, ale przyjmujemy  poważnie powiedzenie , że “kościelne młyny mielą powoli” i uzbrajamy się w cierpliwość.  Jesteśmy przekonani, że Kościół Katolicki nie zlekceważy społecznej inicjatywy i aktywności Polaków, zwłaszcza jeżeli zgromadziła ona 1350 osób, które swoimi podpisami wyraziły wolę rozwiązania zaistniałego na Ślęży i Raduni problemu, a i sam Kościół działa w Polsce w duchu deklarowanego ekumenizmu.

Póki co, nie zamierzając tracić czasu, powołaliśmy Zrzeszenie Słowian, dla którego jednym z wielu celów działania będzie posadowienie w ośrodkach duchowych Zrzeszenia Słowian w Polsce, rzeźb Świętowita.



Za: http://bialczynski.wordpress.com/