poniedziałek, 18 stycznia 2016

Tajemnice Karpackiej Troi

Warowna osada pod Jasłem powstała ponad tysiąc lat wcześniej niż Biskupin.




Makieta Karpackiej Troi
źródło: naludowo.pl


Kiedy nad Morzem Śródziemnym rozkwitały starożytne cywilizacje, faraonowie wznosili piramidy, a Achajowie oblegali Troję, naszą część kontynentu – tak do niedawna sądzono – skrywały prehistoryczne mroki. W skansenie i parku archeologicznym w Trzcinicy pod Jasłem możemy oglądać zrekonstruowane domy i wały obronne osady współczesnej achajskim Mykenom, której mieszkańcy utrzymywali ożywione kontakty, nie tylko handlowe, z najważniejszymi ośrodkami ówczesnej kultury greckiej i anatolijskiej. Świadczą o tym dziesiątki tysięcy zabytków – broń, narzędzia, ceramika, ozdoby i przedmioty kultu z kości, krzemienia, bursztynu i brązu – odkrytych przez archeologów.


Początek w epoce brązu

Pozostałości wałów, które otaczały osadę 4 tys. lat temu, uchodzą za najstarsze na naszych ziemiach relikty tak mocnych budowli obronnych. Trzcinica to jedno z najważniejszych obecnie stanowisk archeologicznych w Polsce. I wielka, porównywana z Biskupinem, wciąż nowa – skansen i park otwarto dla zwiedzających pięć lat temu – atrakcja turystyczna Podkarpacia.

Grodzisko pod Jasłem, czyli Karpacka Troja, powstało w początkach epoki brązu ok. 2100 r. p.n.e. Zbudowali go na wzniesieniu nad doliną Ropy, chronionym z trzech stron stromymi stokami, władcy jednego z plemion zaliczanych do kultury mierzanowickiej spowinowaconego z ludnością Niziny Węgierskiej i Zakarpacia. Najświetniejszy okres historii osady przypadł na lata 1650–1350 p.n.e, gdy zasiedlili ją i rozbudowali przybysze należący do ludu Otomani-Füzesabony, których poziom cywilizacyjny nie ustępował ówczesnym wielkim kulturom śródziemnomorskim.

Gdy odeszli, umocnienia i domy pochłonął las. Dopiero po dwóch tysiącleciach, w VIII w. n.e, obronne walory wzgórza przyciągnęły uwagę naszych przodków, Słowian. Nad Ropą powstał potężny gród, jeden z najstarszych na ziemiach zachodniosłowiańskich – liczący ponad 3 ha, otoczony wałami o łącznej długości 1250 m, o wysokości dochodzącej dziś jeszcze do 10 m – który przetrwał do czasów pierwszych Piastów.



Brama wjazdowa do Karpackiej Troi


Skansen i multimedia

Tajemnicze wzniesienie z pozostałościami słowiańskich umocnień od wieków nazywano w okolicach Jasła Wałami Królewskimi i opowiadano o nim legendy. Badania archeologiczne podejmowano tu w XX w. kilkakrotnie, ale przełom, dzięki któremu najdawniejsze dzieje Podkarpacia i jego związki z cywilizacjami starożytnymi jawią się dziś w całkiem nowym świetle, przyniosły interdyscyplinarne prace prowadzone w ciągu ostatniego ćwierćwiecza pod kierunkiem Jana Gancarskiego, dyrektora Muzeum Podkarpackiego w Krośnie. To właśnie z jego inicjatywy na prastare grodzisko znów powróciło życie.

Nad Ropą powstał liczący 8 ha kompleks archeologiczny stanowiący połączenie tradycyjnego skansenu i nowoczesnego muzeum multimedialnego. Realizacja projektu „Skansen Archeologiczny Karpacka Troja w Trzcinicy" kosztowała 12 mln zł. Sfinansowano ją z dotacji Mechanizmu Finansowego EOG (prawie 1,8 mln zł.) oraz środków Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie i samorządów lokalnych.


Rekonstrukcja w dawnym duchu

Na terenie grodziska zrekonstruowano m.in 150 m dawnych wałów obronnych – w tym odcinek z początków epoki brązu z bramą. Niżej, u podnóża wzniesienia, odtworzono wioski, „otomańską" z domami o ścianach wyplatanych z gałęzi i wylepionych gliną oraz słowiańską z chatami z bali dębowych. Podczas rekonstrukcji wykorzystywano jedynie techniki i narzędzia dostępne dawnym budowniczym. Tak np. deski na drzwi i nawierzchnię dróg to dranice, łupane bez użycia piły z pni drzew. O pracy i życiu mieszkańców osady, rolników, myśliwych i rzemieślników sprzed tysięcy lat opowiada multimedialna ekspozycja urządzona w nowoczesnym pawilonie muzealnym.



Ekspozycja w skansenie
Foto: Thor


Niedawno w najwyższym punkcie dawnego grodziska – w ramach projektu współpracy transgranicznej, obejmującego także budowę parku archeologicznego w słowackich Hanušowcach – wzniesiono za 2,3 mln zł liczącą ponad 30 m wysokości wieżę widokową. Widać z niej położone w dolinie Jasło, Pogórze Strzyżowskie, przełom Wisłoka pod Frysztakiem, pasma Beskidu Niskiego.


Autor: Grzegorz Łyś