piątek, 18 września 2015

Archeolodzy pod wieżą w Stołpiu

Gmina Chełm ma już gotową dokumentację i pozwolenie na budowę, dotyczące rewitalizacji wczesnośredniowiecznej wieży. Tylko nie ma pieniędzy.

Zrobiony przez archeologów wykop przebiega dokładnie w miejscu, w którym ma powstać ścieżka wokół rozlewiska<br />



Zrobiony przez archeologów wykop przebiega dokładnie w miejscu,
w którym ma powstać ścieżka wokół rozlewiska


- Czekamy na nabór projektów w ramach programów dofinansowywanych ze środków unijnych – mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm. – Bez wsparcia z zewnątrz sobie nie poradzimy. Koszt zabezpieczenia i zagospodarowania wieży i jej otoczenia może sięgnąć nawet 2 mln zł.

Na razie gminę stać na sfinansowanie nadzoru archeologicznego, wymaganego przed rozpoczęciem prac budowlanych.

- Zrobiliśmy wykop w miejscu, gdzie ma przebiegać ścieżka rekreacyjna wokół rozlewiska źródełka znajdującego się u stóp wieży – mówi Natalia Jędruszczak, chełmski archeolog. – Mamy do czynienia z warstwą tak zwaną przemieszaną. Nie spodziewamy się raczej naukowych sensacji. W wykopie znajdujemy relikty z okresu od XIV do XX wieku.
Wieża, chociaż wciąż nie jest odrestaurowana i tak przyciąga turystów. Zatrzymują się tam samochody osobowe, a nawet autokary z grupami turystów zainteresowanych tym zabytkiem.

W przyszłości zwiedzający będą mogli wejść do wieży i po wewnętrznych schodach wspiąć się na zadaszony taras widokowy. Sąsiadujące z wieżą budynki gospodarskie mają być zasłonięte palisadą, jakie stawiano we wczesnym średniowieczu.

Archeolodzy koncentrują się już tylko na otoczeniu wieży. Wiele sobie obiecują po samym rozlewisku. Na jego teren będą mogli wejść jednak dopiero, kiedy gmina oczyści go z bujnej roślinności.

Sam gródek z wieżą został już szczegółowo przebadany. W trakcie badań ustalono, że wieża powstała najwcześniej u schyłku XII w. i funkcjonowała prawdopodobnie do schyłku XIII w., choć jej wtórne wykorzystanie mogło trwać dłużej. Obok wieży znajdowała się prostokątna kamienna platforma o wymiarach 12,5 metra na 15,4 metra i wysokości około 2,5 metra. W jej południowej części stał duży drewniany budynek o nieznanym przeznaczeniu, spalony pod koniec XIII wieku. 

Na terenie stanowiska odkryto też pozostałości spalonych umocnień palisadowych. Współczesne badania wskazują również, że wieża powstała w kręgu kultury rusko-bizantyjskiej. Podobne budowle znajdowały się również we Włodzimierzu Wołyńskim i Uhrusku.

Autor: Jacek Barczyński