poniedziałek, 2 marca 2015

Monety i siekańce znalezione na polu. "Przeleżały tysiąc lat w ziemi"

23 monety i 6 srebrnych bryłek z XI wieku odkrył jeden z mieszkańców Debrzna na Pomorzu. Skarb sprzed wieków znalazł na polu i przekazał go miejskim urzędnikom. Teraz znalezisko jest badane przez numizmatyków. Po analizie trafi do zbiorów Muzeum Regionalnego w Człuchowie.




Zbiór liczy 23 monety i 6 siekańców
Foto: Muzeum Regionalne w Człuchowie


- Te monety mają duże znaczenie historyczne i przeleżały tysiąc lat w ziemi. Byliśmy zaskoczeni, kiedy pod koniec stycznia zgłosił się do nas jeden z mieszkańców z takim znaleziskiem. Mówił, że skarb odkrył zupełnie przypadkowo, podczas spaceru. Często przechadza się w okolicy tamtego pola z lornetką, bo lubi oglądać przyrodę. Monety leżały po prostu na ziemi, nie były zakopane, więc je pozbierał - opowiada Wojciech Kallas, burmistrz Debrzna i zaznacza, że znalazca chce pozostać anonimowy.


Urzędnicy poinformowali o odkryciu pracowników Muzeum Regionalnego w Człuchowie, a ci konserwatora zabytków. Eksperci przeszukali miejsce, w którym znaleziono monety i natrafili na fragmenty dawnej ceramiki. Być może ma ona związek ze znaleziskiem.


- Nasze prace na miejscu trwały dwa dni. Przeszukaliśmy teren z wykrywaczami metali, natrafiliśmy na fragmenty wczesnośredniowiecznego naczynia. Może w nim był schowany skarb. Pracę utrudniała nam niestety pogoda - opisuje Maciej Kurdwanowski, archeolog, który prowadził prace w miejscu znalezienia skarbu.


Waluta z różnych stron świata


23 monety znalezione w Debrznie są datowane na I połowę XI wieku (około 1000-1020 roku). Udało się rozpoznać pieniądze niemieckie, angielskie i arabskie.


- Najwięcej jest denarów krzyżowych, czyli monet wybijanych głównie w Saksonii przez biskupów niemieckich. Były używane do wymiany handlowej z ziemiami słowiańskimi i ich znaleziska są dość powszechne. Podobnie jak arabskie dirhemy. Zaskoczeniem była moneta angielska, Efelreda II, jedna z lepiej zachowanych - podkreśla Kurdwanowski.


Dokładną charakterystykę monet poznamy jednak dopiero po ich szczegółowych badaniach i konserwacji. Prace już trwają.


- Przekazaliśmy zbiór numizmatykom, którzy przeprowadzą analizę wszystkich monet i szczegółowo je opiszą. Dopiero wtedy będziemy mieli pełną wiedzę na temat znaleziska. Wyników badań możemy się spodziewać w najbliższych miesiącach. Wtedy też zbiór już na stałe trafi do naszego muzeum - mówi Krzysztofa Monikowska, dyrektor Muzeum Regionalnego w Człuchowie.


Obol Ottona III i Adelajdy - awers
Foto: Fot. Maciej Kurdwanowski


Poza monetami na polu odkryto także 6 siekańców, czyli bryłek kruszcu o różnej wielkości lub fragmentów przedmiotów rozdrobnionych w trakcie obrotu handlowego.


Ślad osadnictwa

Jak podkreślają archeolodzy, znalezisko ma duże znaczenie historyczne i wiele mówi o przeszłości tego regionu. Monety te świadczą o tym, że ożywiona wymiana handlowa kwitła w tym miejscu znacznie wcześniej niż przypuszczano.


- W tym rejonie wiele wsi i miast związanych jest z zakonem krzyżackim, który przybył tu w XIV wieku. Znalezione monety wskazują, że już wcześniej w tym miejscu istniało osadnictwo słowiańskie i związana z nim wymiana handlowa - ocenia Kurdwanowski.

Autor: mcz/lulu